Blog > Komentarze do wpisu
Wasserman pogrążył kolegów

Czyli historia z zagłuszniem protestujących latem ubiegłego roku w kancelarii premiera pielęgniarek.

- To budynek szczególny. Wejście pielęgniarek to forma naruszenia prawa. Tak naprawdę więc o czym my dyskutujemy? W czym problem? - mówił dzisiaj były koordynator służb specjalnych Zbigniew Wassermann.

Ano panie od wanny, przy pomocy której chciano pana rzekomo zamordować, problemów jest kilka:

1. Zarówno podczas protestu w czerwcu jak i jeszcze kilka dni temu ówczesni rządzący utrzymywali, że żadnego zagłuszania nie było. Najlepszy w tej materii był większy z bliźniaków, który w tym tygodniu na pytanie o tę sprawę zaczął co bełkotać o niemieckim radiu (RMF) i szukaniu tematów zastępczych. Podtrzymując oczywiście, że żadnego zagłuszania nie było. A tu taka wtopa. Wychodzi na to że twórcy IV RP która miała być uosaobieniem czystości i uczciwości wszelkiej, to zwykli łgarze. A z łgarzami jest taki kłopot, że jak kłamali w jednej kwestii, to pewnie kłamią też w innych. Ergo - PiS jest po prostu niewiarygodny a historie o czystym państwie, które wciąż kupuje ponad pięc milionów ludzi, to zwykła lipa. Tak jak i wszystkim innym, tak i Kaczorom oraz wspierającym je kreaturom, chodzi wyłącznie o własne koryto i miękką poduszkę pod dupą.

2. Zagłusza się wroga. Władza dla której wrogiem są własni obywatele, np. pielęgniarki, nie ma moralnego mandatu nie tylko do rządzenia, ale nawet do wypasania świń czy gęsi.

piątek, 15 lutego 2008, koleshka
web stats stat24

Blogi Polityczne

Blogowisko.org